Zabawki dla dzieci |Krzem |Kable diagnostyczne Mercedes
„Uważnie przeglądam mapy geologiczne niecki. Sięgam po opracowania naukowe. Okazuje się, że bezpośrednio pod ławicą piaskowca przebiega pokład węglowy zwany „Redenem". To najgrubszy pokład węglowy w Polsce i jeden z najgrubszych na świecie. W kopalni „Dymitrow" — „Reden" osiąga 9,7 metra. Spojrzenie na mapę uzmysławia, że jest to pokład grupy 500, czyli tej, w której zdarzyły się wszystkie tragiczne katastrofy ostatnich lat.
Powyżej ławicy piaskowca złoża węglowe zalegają wśród łupków, torfu itp. warstw łamliwych. Wydobycie w tych warstwach wywołuje niemal natychmiastowe ich przełamanie i liczne, ale słabe ruchy górotworu. Powoduje to ogromną ilość wstrząsów, lecz ich energia jest minimalna, wskutek czego większość nie jest nawet odczuwana, ani na dole, ani na powierzchni. Natomiast w piaskowcu energia nie wyzwala się systematycznie, kumuluje się i wyładowuje wskutek pęknięcia, którego miejsce i czas wciąż pozostają tajemnicą przyrody. Górnicy „prowokują" przełamanie piaskowca prowadząc tzw. strzelania odprężające. Chodzi o to, by skała pękała w miejscu i czasie zaplanowanym przez człowieka. Czasem się to udaje. Niestety, nie zawsze.
Kilka dni po tragicznym tąpnięciu z 18 czerwca 1982 roku ówczesny dyrektor kopalni „Dymitrow", mgr inż. Krzysztof Kindelski, pokazywał mi dokumentację strzelań odprężających i tłumaczył“(3)
lokata strukturyzowana |żarówki samochodowe |Noclegi nad morzem
„Uważnie przeglądam mapy geologiczne niecki. Sięgam po opracowania naukowe. Okazuje się, że bezpośrednio pod ławicą piaskowca przebiega pokład węglowy zwany „Redenem". To najgrubszy pokład węglowy w Polsce i jeden z najgrubszych na świecie. W kopalni „Dymitrow" — „Reden" osiąga 9,7 metra. Spojrzenie na mapę uzmysławia, że jest to pokład grupy 500, czyli tej, w której zdarzyły się wszystkie tragiczne katastrofy ostatnich lat.
Powyżej ławicy piaskowca złoża węglowe zalegają wśród łupków, torfu itp. warstw łamliwych. Wydobycie w tych warstwach wywołuje niemal natychmiastowe ich przełamanie i liczne, ale słabe ruchy górotworu. Powoduje to ogromną ilość wstrząsów, lecz ich energia jest minimalna, wskutek czego większość nie jest nawet odczuwana, ani na dole, ani na powierzchni. Natomiast w piaskowcu energia nie wyzwala się systematycznie, kumuluje się i wyładowuje wskutek pęknięcia, którego miejsce i czas wciąż pozostają tajemnicą przyrody. Górnicy „prowokują" przełamanie piaskowca prowadząc tzw. strzelania odprężające. Chodzi o to, by skała pękała w miejscu i czasie zaplanowanym przez człowieka. Czasem się to udaje. Niestety, nie zawsze.
Kilka dni po tragicznym tąpnięciu z 18 czerwca 1982 roku ówczesny dyrektor kopalni „Dymitrow", mgr inż. Krzysztof Kindelski, pokazywał mi dokumentację strzelań odprężających i tłumaczył“(3)
lokata strukturyzowana |żarówki samochodowe |Noclegi nad morzem