- Ach tak tak naturalnie Już rozumiem
Baza Firm |oparzenia pieluszkowe |życzenia świąteczne

„— Ach tak, tak... naturalnie. Już rozumiem... — Teraz twarz toksykologa wyrażała niejako zdziwienie. Może zdziwił go twardszy ton Wachickiego, może zawsze zdumiewało go, jeżeli spotykał kogoś, komu się nie podobał. — A czy jest pan jej krewnym...
— Tylko dobrym znajomym... ale chciałbym być pomocny...
— Może pan być spokojny, wszystko w porządku... Już do szpitala telefonowałem...
Kilku widzów weszło z widowni. Gruba kobieta w szarym kitlu, garderobiana lub fryzjerka przeszła obok z ręcznikiem w rękach. Znów otworzyły się drzwi i grupka pań w wieczorowych sukniach i łyskających naszyjnikami przystanęła na schodkach, rozglądając się. Stawało się tłoczniej i toksykolog zniknął już z oczu Leona. Natomiast ukazała się przed nim ciężko niczym zapaśnik dysząc tancerka. Pasemko włosów przykleiło się do jej mokrego czoła. Chuuch... dyszała. Trzymała w ramionach wiązankę kwiatów, była otoczona gromadką widzów, mówiących do niej wszyscy na raz. Wciąż dysząc, coś jęła odpowiadać. Publiczności napływało coraz więcej i odepchnięty do tyłu Wachicki stracił z oczu już nie tylko toksykologa, lecz i samą Ruth Sorel, nawiasem mówiąc, przyszłą żonę Michała Choromańskiego, autora Zazdrości i Medycyny, tak głośnej w onych trzydziestych latach powieści, a o którym obecnie prawie się już nie mówi.“(5)



Bwin |Materace Tempur |Multilotek